• RSS
Sunday, March 11, 2012 6:34:00 AM


W wyścigu o rolę pokonała Scarlett Johansson i Natalie Portman. Aby przeobrazić się w hakerkę Lisbeth Salander, na co dzień eteryczna i skromna Rooney Mara, musiała przejść metamorfozę. 


Kadr z filmu "Dziewczyna z tatuażem" (The Girl With the Dragon Tattoo), fot. Sony Pictures

"Dziewczynie z tatuażem" (The Girl With the Dragon Tattoo) widzimy bohaterkę  o androgynicznej figurze. Ma punkową fryzurę i brwi zafarbowane na jasno. Kilka dni po tym, jak Rooney Mara dostała rolę u Davida Finchera, poleciała do Sztokholmu, skąd wywodzi się literacki pierwowzór filmu, czyli słynna saga "Millenium".

- Godzinę po tym, jak dowiedziałam się o roli w "Dziewczynie...", zapisałam się też na zajęcia z pisania na komputerze. Musiałam nauczyć się posługiwać laptopem jak prawdziwa hakerka. Było to potwornie nudne, ale dużo się dowiedziałam - opowiada młoda aktorka, która dzięki przełomowej roli może przechadzać się teraz po czerwonych dywanach największych filmowych gali. 

Ponadto aktorka ścięła włosy, ufarbowała je: - To nic takiego. Tylko z kolczykami w tylu miejscach musiałam się oswoić. Trochę mi przeszkadzały - mówi o tym, jak budowała swoją cyberpunkową postać. Najtrudniejsza ze wszystkich okazała się brutalna scena gwałtu na Salander. - Nie można się było do niej przygotować. Trzeba mocno wejść w postać, by wyobrazić sobie, jak ktoś taki jak Lisbeth, by zareagował. Uczyłam się jeździć na motorze, biegałam, ale scena gwałtu pod względem fizycznym była najtrudniejsza. W dodatku powtarzaliśmy ją do wyczerpania. Mara ma podpisany kontrakt na ekranizacje dwóch kolejnych części "Millenium". Do tej pory zagrała też epizod w"The Social network" Davida Finchera. Ciekawe, jaka będzie kolejna rola jednej z najbardziej obiecujących gwiazd Hollywoodu. 

MG / Pani
Źródło: Portalfilmowy.pl