Brytyjscy krytycy o filmie Agnieszki Holland. Korespondencja Londynu



Brytyjska premiera “W ciemności” za nami. W ten weekend film wszedł na ekrany w całym kraju. Co  sądzą o nim  krytycy na Wyspach?


- Szorstki i daleki od sentymentalizmu - takimi słowami określa  najnowsze dzieło Agnieszki Holland Philip French w tygodniku “Observer”. Krytyk podkreśla, że W ciemności znacznie różni się od “Listy Schindlera” Stevena Spielberga, który nie oparł się “wygładzeniu” swego filmu. - Tymczasem w dziele Holland nie jest nam oszczędzone nic. Jesteśmy świadkami wszystkich okrucieństw dokonywanych przez Nazistów na powierzchni oraz niewiarygodnego cierpienia, do jakiego dochodzi w śmierdzącym, klaustrofobicznym piekle kanałów - podkreśla French.

  "W ciemności",  fot. Kino Świat

Krytyk opiniotwórczego tygodnika "Time Out" nie ukrywa, że “przed projekcją zadawał sobie pytanie czy kolejna opowieść o Holocauście może  jeszcze  poruszyć i zainteresować świeżym podejściem do tematu". Dziennikarz podkreśla, że tym, co wyróżnia dzieło Holland, jest chęć ukazania postaci z filmu w całej ich złożoności – ze wszystkimi ich wątpliwościami i ludzkimi słabościami. - Reżyserka odrzuca moralne absoluty, które jak dotąd – ze zrozumiałych zresztą względów  - dominowały w kinie poruszającym tę tematykę - pisze Trevor Johnston. Krytyk stawia tezę, iż wartość filmu polega głównie na tym, że jego bohaterowie są ludźmi z krwi i kości. Podaje przykład głównego bohatera, który, przez wzgląd na dobro własnej rodziny ale i uprzedzenia religijne, na początku waha się czy pomóc uciekinierom. - Wszystko to jest niestety bardzo wiarygodne, więc kiedy pojawiają się tu wreszcie  pączki przyzwoitości, co pokazane jest w doprawdy niebanalny sposób, wzruszenie jest jeszcze większe” - pisze Johnston. "Time Out" przyznaje filmowi bardzo wysoką ocenę: cztery gwiazdki na pięć możliwych.

Podobnie uczynił dziennikarz magazynu “Empire”, który podkreśla, że “W ciemności” miało pecha, że nie zdobyło w tym roku Oscara dla najlepszego obrazu zagranicznego. - Większość filmu rozgrywa się wśród egipskich ciemności, co pozwala poczuć publiczności choć trochę z tego, co odczuwać musieli bohaterowie filmu. Ale kiedy ciemność ustępuje, zachwyca nas kino z najwyższej półki – piękna opowieść Agnieszki Holland, która zajmie swoje miejsce w kanonie filmów o ludziach, którym udało się przetrwać Holocaust - chwali David Hughes.

Trudno właściwie znaleźć negatywną recenzję najnowszego dzieła Agnieszki Holland. Choć recenzent londyńskiego dziennika "Evening Standard" wytyka mu pewne słabości i tak ostatecznie ocenia film bardzo wysoko. - 'W ciemności' nie wystrzega się schematów i fragmentów, z których spokojnie można by było zrezygnować. Nikt chyba nie odważy się stwierdzić, że jest on porównywalny z 'Kanałem'  Andrzeja Wajdy (…). Mimo to, dzieło Agnieszki Holland to film szczery  i opowiadający niesamowitą historię - czytamy w dzienniku.

Najnowszy film Agnieszki Holland oglądać można w całej Wielkiej Brytanii. Przeważnie pokazywany jest on w kinach studyjnych.


Adam Dąbrowski / Londyn / portalfilmowy.pl
Źródło: Portalfilmowy.pl